Scenki ze świata: blog podróżniczo-antropologiczny
RSS
sobota, 07 sierpnia 2010
Reaktywuje bloga, jednocześnie łącząc go z innym (psychologicznym). Mój nowy blog to "Trzecie dno" i stoi pod adresem www.3dno.pl Zapraszam
czwartek, 18 lutego 2010
Wśród miejsc świętych, będących celem pielgrzymek na pewno wyróżnia się turecka Urfa. O ile w hinduizmie czcią otacza się w pewnych miejscach małpy czy szczury, w tym islamskim mieście obdarzane szczególnymi względami są... karpie.
poniedziałek, 08 lutego 2010
Północno-wschodnia Europa nie należy do rejonów szczególnie często odwiedzanych. Właściwie trudno się temu dziwić, bo nie jest to obszar obfitujący w monumentalne zabytki czy wyjątkowe miejsca. Jednak wśród tego morza szarej rosyjskiej codzienności, pełnej rozpadających się domków, szarych bloków i zdewastowanej natury, znaleźć można prawdziwe perełki. Królewską, a właściwie carską, perłą są Wyspy Sołowieckie.
niedziela, 31 stycznia 2010
Tak właśnie powinna reklamować się Albania. To kraj, który trudno na pierwszy rzut oka trudno odróżnić od biednych państw Afryki czy Azji. Jeśli atrakcje takie same, to po co przepłacać i szarpać się na wyjeżdżanie poza Europę? ;)
piątek, 22 stycznia 2010
Islam niejedno ma imię. Wersję bliskowschodnią z reguły znamy dość dobrze z telewizji i wiemy, czego się po niej spodziewać. Islam czarnej Afryki to już zupełnie inna religia. Koran miesza się w niej z magią, a grzech z fundamentalizmem.
czwartek, 14 stycznia 2010
Jednym z ciekawszych miejsc kultu w jakim miałem okazję być, jest Deshnok w Indiach. O ile kraj ten kojarzy się zwykle ze świętymi krowami, to w tym miejscu zwierzętami, którym oddaje się cześć są... szczury.
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Będąc w rumuńskich Karpatach miałem nieco szczęścia. Przez swoje towarzyskie usposobienie zagadałem do grupki miejscowych sączących piwo pod sklepem w pewnej górskiej wiosce. Choć rozmowa była wielce kombinowana i łączyła słowa z wielu języków, udało nam się dogadać. Przekonali mnie do zmiany planów i trasy wspinaczki. Okazało się, że kolejna wioska utrzymuje się z turystyki. A właściwie to z turystów i ich dobytku.
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Nie byłem nigdy wielkim zwolennikiem agroturystyki. Swoją opinię to tej formie wypoczynku zmieniłem dopiero po pobycie w Maroku. W tamtejszych górach Rif rolnicy uprawiają jednak głównie... marihuanę :)
sobota, 02 stycznia 2010
Zdarzają się sytuacje, że naprawdę człowiekowi opadają ręce. Taką właśnie rezygnację przeżyłem z 3 lata temu w głębokiej Syberii. Wybraliśmy się niewielką grupką w góry zwane Sajanami Wschodnimi.
piątek, 01 stycznia 2010
W XXI wieku, w dobie telewizji i samochodów, trudno musi się żyć wyznawcom religii tradycyjnych. Nie mówię, że niepokalane poczęcie, czy kanibalizm pod postacią chleba i wina są pomysłami szczególnie naukowymi, ale modlenie się do zwierzęcej czaszki musi być chyba jeszcze trudniejsze. Jest taki region, gdzie islam współwystępuje z katolicyzmem, a obie te religie muszą jeszcze tolerować animistów, oddających oficjalnie cześć pradawnym bożkom. To Casamance (czyt. Kaasamaas), separatystyczny region na południu Senegalu.
 
1 , 2

Kontakt:
journeyman@gazeta.pl